/
11 min czytania

Hiszpania na talerzu

Kuchnia hiszpańska, wielobarwna, aromatyczna, kształtowana na przestrzeni wieków, przenikająca się kulinarnie z innymi narodami, jest jedną z najsmaczniejszych na świecie.

Do Hiszpanii docierali między innymi Celtowie, Fenicjanie oraz Arabowie i każdy z tych ludów zostawił po sobie coś, co wpłynęło na kształt dzisiejszej kuchni. Najwięcej zawdzięcza kuchni arabskiej, bo to dzięki niej w potrawach pojawiły się przyprawy takie jak kmin, kolendra czy cynamon, a także owoce cytrusowe i migdały.

Na stołach mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego królują znaczące ilości ryb i owoców morza (w tym ośmiornic), a także duże ilości warzyw, owoców i wodorostów. Popularne są pomidory, cukinie, groszek i bakłażany. Nie brakuje też oliwy, oliwek i daktyli. Kuchnia obfituje w mięso, przede wszystkim baraninę oraz różnorodne sery. W Hiszpanii wytwarza się wiele produktów regionalnych opatrzonych certyfikatem jakości DO, między innymi ser manchego oraz szynkę jamon iberico. Najbardziej znane potrawy to oczywiście paella, rabo del toro, gazpacho, tortilla de patatas, patatas bravas, calamares fritos, baby squid, mejillones, empanadas, crema catalana and churros con chocolate. Na kuchnię hiszpańską składają się tradycje kulinarne z kilku różnych regionów, a każdy z nich cechuje się zastosowaniem nieco innych składników oraz swoją lokalną potrawą.

Dzisiaj przeniesiemy się smakami w region Walencji, wspólnoty autonomicznej zwanej również Lewantem, rozciągającej się na południe od delty rzeki Ebro. Stanowi go pasmo wybrzeża śródziemnomorskiego: Costa Azahar, Costa Valenciana oraz Costa Blanca, obejmujące trzy prowincje: Castelló de la Piana, Valencia i Alicante. Białe Wybrzeże, czyli Costa Blanca bez wątpienia przyciąga najwięcej turystów. Plaże w tym miejscu mają nawet około 350 m szerokości, a pogoda dopisuje cały rok. W knajpkach znajdziemy szeroki wybór tapas z warzyw, mięs czy owoców morza, także zup na bazie morskich stworzonek i dań głównych.

costa blanca hiszpania 

Paella marinera

Pierwsze skojarzenie z tą częścią Półwyspu Iberyjskiego to Paella, duma narodowa Waleńczyków. Przygotowuje się ją w wielu różnych wersjach, ale podstawą zawsze jest ryż oraz szafran, który nadaje daniu charakterystycznego smaku i aromatu. Danie przygotowuje się w specjalnej, głębokiej patelni z uchwytami, nazywanej paellera. Najpopularniejszą odmianę paelli jest z pewnością paella valenciana, która powstaje z mięsa królika i kurczaka, a także z groszku i owoców morza takich jak krewetki, małże i kalmary. Tradycyjnie paella jedzona jest prosto z patelni, w której była przygotowywana. W Hiszpanii nie praktykuje się przekładania tej potrawy na talerz. Patelnię stawia się po prostu na drewnianej desce lub na podgrzewaczu i osoby uczestniczące w posiłku same nakładają sobie optymalne porcje.

Składniki:

3 łyżki oliwy z oliwek, 1 duży pomidor, obrany i starty na tarce lub rozgnieciony widelcem, 3 ząbki czosnku, 10 nitek szafranu, 5 dużych całych krewetek z pancerzami i głową (do ozdoby), 5 małży navajas, 150 g kalmarów pociętych na paski, 150 g krewetek królewskich sprawionych (bez pancerzy i głów), 500 g małży (wyszorowanych i pozbawionych bisiorów i narośli), 400 g ryżu o okrągłych ziarnach (tradycyjne noszące nazwy bomba, bahia lub calasparra, ewentualnie może być ryż do risotto), 1 duża cebula, 1/2 czerwonej papryki, 2 łyżki mrożonego zielonego groszku, 125 ml białego wytrawnego wina, 850 ml wywaru rybnego lub warzywnego, sól do smaku, cytryna pokrojona w ćwiartki do podania

Na patelni do paelli rozgrzewamy oliwę i obsmażamy na niej krewetki w całości z pancerzami po minucie z każdej strony, po czym zdejmujemy je z patelni i zostawiamy na potem do ozdoby. Podsmażamy cebulę pokrojoną w kostkę i roztarty czosnek, a następnie dodajemy startego pomidora oraz pokrojoną w drobną kostkę czerwoną paprykę i zielony groszek. Kiedy pomidor zacznie się karmelizować dodajemy ryż oraz szafran i całość jeszcze przesmażamy, po czym dolewamy wywar rybny oraz białe wino, aby przykryły cały ryż. Gotujemy paellę na średnim ogniu bez przykrycia i od momentu wlania wywaru unikamy pokusy mieszania przez 10 minut. Po tym czasie dodajemy kalmary i krewetki królewski sprawione, delikatnie możemy przemieszać paellę, wtykamy w ryż małże, a na wierzchu układamy małże navajas i krewetki w pancerzach, które podsmażaliśmy na samym początku. Patelnię przykrywamy folią aluminiową, zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy kolejne 7 minut. Odstawiamy paelle z ognia i pozostawiamy pod przykryciem na 3 minuty. Podajemy ozdobioną cząstkami cytryny.

Pisząc o kuchni tej części Półwyspu Iberyjskiego nie można zapomnieć o lokalnych winach. a region Walencji. słynie nie tylko z cytrusowych gajów i ładnych plaż nad Morzem Śródziemnym. W historycznym hiszpańskim Lewancie od czasów starożytnych produkowano wyśmienite wina. Warto zapamiętać, że jest to po pierwsze osobny region winiarski, ale jednocześnie również samoistna apelacja – DOP Walencia. Region pozostaje pod wpływem ciepłych mas powietrza znad morza, co ma ogromny wpływ na smak i aromat wytwarzanych win. Powstaje tu unikatowe wino fondillón – jedno z najstarszych słodkich win świata, które uzyskało apelację w 2009 roku. Do dzisiaj przetrwało jako lokalny, wiejski przysmak. Robi się je z odmiany monastrell. Szczep ten charakteryzuje się jednymi z najmniejszych jagód i możliwością koncentracji wielkiej ilości cukrów. Tradycyjnie wytwarzane wino fermentowało wolno, a stężenie alkoholu dochodziło w nim nawet do 16%.

W okolicach miejscowości Alicante, Valencia i Jumilla powstają ciekawe projekty bazujące zarówno na dawnej sławie tych regionów winiarskich, ale także nowoczesnym podejściu do winiarstwa, któremu sprzyjają doskonałe warunki klimatyczno-glebowe w winnicach i potencjał endemicznych szczepów takich jak chociażby wspomniany wcześniej monastrell. W regionie Walencji dobrze rozwija się produkcja win organicznych, dlatego też właśnie tutaj można znaleźć największych producentów tego typu win. Z odmian białych uprawia się tu emerseguere, muscat aleksandryjski oraz lokalny musca de valencia, z którego produkuje się wino wzmacniane.

Na półkach sklepowych w Polsce niestety dominują wciąż słabsze produkty, głównie wina półwytrawne i półsłodkie z D.O. Valencia. Warto jednak poszukać winnych perełek trafiających się wśród trunków pochodzących z młodziutkiej apelacji D.O. Alicante czy D.O. Utiel-Requena. Należy też wspomnieć, że na terytorium wspólnoty autonomicznej Walencji sięgają najbardziej wysunięte podstrefy D.O. Cava, zdobywającej w ostatnim czasie wysoką popularność wśród win musujących.

Więcej o D.O. Cava znajdziecie w moim wcześniejszym wpisie tutaj: hiszpańska odpowiedź na francuskiego szampana

Wracając do potrawy, dla mnie nieodzownym jej towarzyszem jest kieliszek wina musującego, a skoro jesteśmy w Hiszpanii to zdecydowanie będzie to właśnie cava. Zwyczajnie uwielbiam to zestawienie. Można również sięgnąć po lekkie białe wino, jak chociażby Sol del Rey Blanco Seco  z Bodega La Viña – La Font de la Figuera (dostępne w ofercie Dom Wina) o subtelnym aromacie świeżych owoców, wytrawne, ale delikatne, przyjemnie owocowe i orzeźwiające. Dla mnie urzekające w tym winie są na pewno aromaty czarnych i czerwonych porzeczek, które zdecydowanie kojarzą mi się z latem, swobodą, luzem, szczęściem. Knajpka przy plaży, morza szum, piękne widoki, morskie przysmaki na talerzu, a w kieliszku całe spektrum smaków hiszpańskiego wybrzeża. Czego można chcieć więcej…

Ania Nowakowska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Ostatnie wpisy

Star Wars i wino

Wyobraźnia, pasja, doskonałość i pionierski duch… Wyobraź sobie miejsce, gdzie najbardziej kreatywne umysły spotykają się w