/
4 min czytania

Muchówka. Winne siedlisko.

Położone na ciężkowickim wzgórzu, pośród zieleni, z widokiem na lasy, jest połączeniem wiejskiej prostoty z domowym ciepłem.

Jest oczywistym, że podróże kształcą. Te bliskie i te dalekie. Jednak niektóre bardziej niż inne, zazwyczaj dzięki niezwykłym spotkaniom. W końcu o magii miejsca stanowią także, a może przede wszystkim ludzie je tworzący. Muchówka to malownicze winne siedlisko położone na Pogórzu Ciężkowicko-Rożnowskim w woj. małopolskim. Stanowi połączenie gościnności, doskonałej domowej kuchni, polskich win oraz zachwycających widoków. Gospodarze, Tatiana i Krzysztof zadbali o najdrobniejszy szczegół, dzięki czemu to wyjątkowe miejsce zachwyca klimatem i atmosferą. Na każdym kroku, w każdym detalu widać pasję i radość. Do Muchówki powraca się zawsze z wielką ochotą, zwłaszcza, że smacznych i winnych wydarzeń pod znakiem lokalności tutaj nie brakuje. Jagnięcina, baranina, wiejskie chleby i sery, sałaty z warzyw z ogródka oraz wino z pogórzańskich winnic –to wszystko znajdziecie tutaj. Można leniwie wyłożyć się na leżaku z kieliszkiem lokalnego wina, obserwując przyrodę dookoła i poczuć, jakby czas się zatrzymał.

Baśka, Beti i Bubu.

Na pogórzu jest wiele siedlisk idealnych pod winnice. Powstają tu bardzo dobre wina. Ale na pogórzanskich łąkach pasą się również dorodne owce, które, – jak mówi Tatiana, zawsze tu były, na wełnę, na mleko, na mięso. Wraz z mężem postanowili wykorzystać ten lokalny potencjał. Nowymi mieszkańcami zostali Baśka, Beti i Bubu, pieszczotliwie nazywanymi ekologicznymi kosarzami, bowiem potrafią wyjeść wszystko, co stoi na drodze, nawet winorośl. W okolicy Muchówki jest kilkanaście stad, więc kiedy ich własne owce uciekają wiadomym jest, że wybrały się w odwiedziny. Oczywiście ta cała trójca nie jest przeznaczone na mięso, mają nadane imiona, nie mniej jednak stado będzie się powiększać, aby móc oferować gościom same lokalne dobra, jagnięcinę, baraninę, sery.

Zachęcam do obserwowania strony na FB pn. Muchówka. Winne Siedlisko oraz Winnicomania. Znajdziecie tam wszystkie niezbędne informacje, o tym, co, gdzie i kiedy, bowiem planów gospodarzy na nowy sezon enoturystyczny nie brakuje. Leniwe niedziele, wycieczki rowerowe po winnicach, imprezy tematyczne pod chmurką, to wszystko czeka na tych, którzy pragną w nieskrępowanej atmosferze i w uroczym miejscu spędzić czas.

Na koniec warto wspomnieć, że zarówno jagnięcina, jak i baranina w wydaniu Tatiany i Krzyśka to najpyszniejsza rzecz jaką przyszło mi ostatnio jeść, prosto z ogniska, przygotowana w żeliwnym naczyniu, w towarzystwie młodego wina z odmiany regent z Winnicy Siepietnica smakowała bosko. Jeśli raj istnieje, to jest właśnie tam.

Ania Nowakowska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Ostatnie wpisy

Star Wars i wino

Wyobraźnia, pasja, doskonałość i pionierski duch… Wyobraź sobie miejsce, gdzie najbardziej kreatywne umysły spotykają się w

Hiszpania na talerzu

Kuchnia hiszpańska, wielobarwna, aromatyczna, kształtowana na przestrzeni wieków, przenikająca się kulinarnie z innymi narodami, jest jedną